Medycyna naturalna

Żeby zdrowe zęby mieć…

Co robisz rano kiedy już zjesz śniadanie? Pewnie powiesz, że sprzątasz po śniadaniu. I bardzo dobrze, ale ja nie o tym. Jeśli choć minimalnie dbasz o higienę jamy ustnej, to pewnie po śniadaniu pójdziesz umyć zęby. Brawo TY! Tylko następnym razem umyj je przed, a nie po śniadaniu.

Ale jak to? Przecież stomatolodzy, a nawet reklamy gum do żucia wprost nakazują mycie zębów po jedzeniu. To prawda, ale wszystko zależy od pory dnia.

Spójrz na to w ten sposób. Wieczorem, przed spaniem idziesz umyć zęby. Wiadomo, cały dzień coś podjadałeś, piłeś to i „pobrudziły” się. Bardzo dokładnie, przez dwie minuty szczotkujesz, płuczesz usta wodą i idziesz spać z idealnie czystymi zębami. Tylko, że one nigdy nie są idealnie czyste. Ponieważ już po kilku sekundach od umycia zębów, glikoproteiny ślinowe tworzą na nich nową powłokę. Ta powłoka, fachowo nazywa się błonką nabytą. Gdy błonka zaczyna się tworzyć, to automatycznie przyciąga niczym magnes bakterie, enzymy czy też białka zawarte w ślinie.

Naukowcy postanowili sprawdzić jakie pierwsze bakterie przyczepiają się do błonki. I okazało się (o zgrozo), że to gatunki próchnicotwórcze. Bakterie te dość szybko się namnażają i tworzą na szkliwie tzw. płytkę bakteryjną. Oczywiście ta płytka to nie są tylko „złe” bakterie, ale również wszystkie inne zasiedlające jamę ustną. Jest też wapń i fosfor. I wiesz co? Jest to całkowicie normalne zjawisko.

Czy to znaczy, że nie powinniśmy myć zębów? No bo skoro już po kilku sekundach bakterie próchnicotwórcze tworzą płytkę nazębną, to po co myć? Otóż, same bakterie nie wyrządza większej krzywdy naszym zębom. Aby mogły im zagrozić, potrzebny jest pokarm z którego wytworzą kwasy. Jak w przestrzeniach między zębami nie ma resztek pokarmu, to nic nam nie grozi.

Ząb ma strukturę porowatą, która jest w ciągu dnia dość obficie przemywana śliną. Ale w nocy nasz organizm wstrzymuje produkcję śliny i przez to wzrasta ilość bakterii. Jest to jedna z przyczyn rannego „powalającego” zapachu z ust.

Gdy rano wstajesz, to masz już całkiem pokaźną florę bakteryjną. Pod mikroskopem wygląda to jak istny Muppet Show. I daj teraz tym Mapetom coś słodkiego (węglowodanowego) na śniadanie, to ich radości nie będzie końca. I nie ma znaczenia jak szybko pogryziesz i połkniesz węglowodany. Metabolizm węglowodanów przez bakterię to kwestia sekund. Niestety skończy się to demineralizacją zębów.

Aby się przed tym ustrzec, to po prostu przed śniadaniem idź umyć zęby. Nie po, tylko przed. Szczotkując zęby pozbędziesz się nadmiaru próchnicotwórczych bakterii i dzięki czemu zmaleje ryzyko próchnicy.

Wapń, który jest pierwiastkiem zasadotwórczym, który również występuje w ślinie i w pewien sposób reguluje jej pH, ma najniższe stężenie rano. I dlatego, nasze szkliwo będzie bardziej narażone na kwasy produkowane przez bakterie próchnicotwórcze rano niż wieczorem.

Po śniadaniu idź przepłukać usta wodą, oraz wyszczotkuj je samą szczoteczką. Pozwoli to usunąć zalegające resztki pokarmu.

Do zapamiętania
Wyrób nawyk mycia zębów przed śniadaniem, a Twój stomatolog straci klienta.

Źródła:
• J.C. Pommerville, „Alcamo’s Fundamentals of Microbiology”, wyd. 9, USA 2011, s. 340-342.
• P.G. Engelkirk, J. Duben-Engelkirk, „Burton’s Microbiology for the Health Science”, wyd. 10, China 2015, s. 181.
• K.P. Talaro, B. Chess, „Foundations in Microbiology”, wyd. 9, USA 2015, s. 657-660.
• K.C. Carroll i in., „Jawetz, Melnick & Adelberg’s Medical Microbiology”, wyd. 27, USA 2016, s. 173.

Powiązane wpisy

Niesamowita moc pewnego węgla

admin

Pierzga: co o niej wiemy?

admin

Naturalne zamienniki ibuprofenu

admin

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Akceptuję Dowiedz się więcej

>