Poniższy artykuł jest transkrypcją jednego modułu z webinaru na temat podświadomości. Znam ogromną ilość technik poprawy zdrowia, ale to właśnie ta wg. mnie jest najbardziej skuteczna. Co więcej, potwierdzacie to Wy. Ktoś za jej pomocą wyleczył żołądek, ktoś poprawił pracę nerek, a ktoś inny poprawił finanse. Zapraszam do przeczytania i stosowania.

 

Kolejna technika, o której Wam opowiem, to technika „Błogosławieństw”. Stosuję ją codziennie. Nie raz i nie dwa. Czasami stosuję ją przez 10 minut, a czasami przez całą drogę np. jadąc samochodem. Jakbym mógł Wam przekazać jeden sposób na poprawę swojego zdrowia, finansów, relacji to właśnie byłyby to Błogosławieństwa.

Błogosławieństwa są dobre dla umysłu, ale również dla ciała. Gdy błogosławisz kogoś lub coś, to podświadomość od razu reaguje rozluźniając ciało. I nie ma znaczenia czy błogosławisz siebie czy kogoś.

Gdy dopadnie Cię złość, chandra, poirytowanie, ból, dziwne napięcie w ciele, panika itd. to chwal i doceniaj wszystko co jest w Tobie, w Twoim otoczeniu lub to o czym pomyślisz. Wraz z dobrym samopoczuciem, wzrasta twoja energia i tym samym masz więcej szczęścia. A jak jesteś szczęśliwy, to nie możesz myśleć negatywnie. Taka prosta zależność.

Krytyka

Czy krytykujecie innych? Pewnie myślicie, że czasami trzeba, ale czy nie robimy tego za często?

Wielu ludzi krytykuje pogodę, że znowu pada kiedy muszą iść do pracy. Inni robią jeszcze coś gorszego. Krytykują sami siebie. Że grubo wyglądają, mają duży nos i odstające uszy. Czy na prawdę można być aż tak głupim?

Kiedy krytykujesz siebie samego, to jakbyś bił się kijem po głowie. Podświadomość czuje się zaatakowana i próbuje się bronić. Napina mięśnie, zwiększa stres, hormony szaleją, a Ty czujesz się jeszcze gorzej. Stajesz się słabszy, bardziej podatny na choroby, wypadki i nie rozumiesz, że to sam sobie wyrządziłeś. Oczywiście, nie zrobi tego jedna mała krytyka, ale nawyk krytykowania siebie – zrobi to na pewno.

Ciało zawszę zareaguje zwiększonym napięciem na krytykę. Nie ma znaczenia czy krytykujesz siebie, pogodę, szefa, samochód, brak pieniędzy, rząd, polityków itp. Kiedy krytykujesz, to tylko wzmacniasz to co Ci się nie podoba. Natomiast gdy coś chwalisz, to ciało się odpręża i wzmacnia.

Dr Rick Hanson powiada że „ Twój mózg jest niczym rzep na negatywne doświadczenia i jak teflon przeciw doświadczeniom pozytywnym”.

Wracając do deszczu. Co Ci da, że krytykujesz i narzekasz, że pada? Jeśli będziesz narzekać na deszcz, to on i tak będzie padał. Gdy go docenisz, to kto wie, może będzie padał tyle ile trzeba.

Krytyka niszczy też związki. Jeśli bardziej krytykujesz niż doceniasz, to masz gwarancję rozpadu związku. Jeśli chcesz utrzymać związek, to dostrzegaj i uznawaj to co w danym związku jest dobre. Doceniajcie się nawzajem, i nigdy nie krytykujcie dla samej krytyki. W związku nie ma lepszych i gorszych. Nawet już dość stargany związek da się uzdrowić. Trzeba do niego włączyć dużą dawkę pochwał i komplementów. Będzie to prostsze gdy dwie osoby będą w to zaangażowane, ale można osiągnąć sukces gdy tylko jedna strona będzie brała w tym udział. Należy doceniać to co się podoba w drugiej osobie i zwiększać tolerancję na to co Ci się nie podoba. Chwalenie w myślach jest tak samo silne jak pochwała słowna.

Nie zależnie od tego czy krytykujemy jakąś osobę, czy padający deszcz, rząd, polityków, samochód, posiłek to podświadomość weźmie to do siebie i stworzy napięcie. Kiedy zaś doceniasz i chwalisz to podświadomość się relaksuje i odpręża.

Po co sie wkurzać na deszcz? Jeśli będziesz się irytował że pada, to będzie go więcej, a jak go pochwalisz, to popada tyle ile trzeba. I tak właśnie myślą optymiści. Będziesz krytykował komputer, to będzie się psuł, podobnie z samochodami.

Krytykujesz innych?

Przypomnij jak się czułeś gdy ktoś skrytykował to co zrobiłeś lub to jak wyglądasz. Jeśli krytykuje szef w pracy to czujemy lęk, jeśli kolega to złość i wielokrotnie agresję.

Gdy znajomy który liczy się z Twoim zdaniem, poprosi Cię o opinię, a Ty to skrytykujesz (choćby w najlepszej wierze), to tylko wzmocnisz zachowanie które skrytykowałeś. Gdy jednak ktoś ma „gdzieś” co sądzisz na dany temat, to na niego krytyka nie wpłynie. Natomiast na Ciebie zadziała negatywnie.

Badacze wykazali, że dobrze zaczynamy się czuć gdy liczba pozytywnych chwil co najmniej trzykrotnie przekracza liczbę chwil negatywnych. W przypadku dzieci bądź osób nam najbliższych, potrzeba aż pięciu przyjemnych i pozytywnych interakcji, aby zrównoważyć jedną negatywną. To dlatego trzeba dziecko bardziej doceniać niż krytykować. I to pięciokrotnie bardziej.

Ok, ale co zrobić gdy to nas ktoś krytykuje? Jak się zachować? Czy odpłacić pięknym za nadobne?

Istnieje prosta technika która zawsze działa. Nikogo nie rani, a usuwa negatywne skutki krytyki. Jeśli ktokolwiek Cię skrytykuje, to od razu pochwal sam siebie. Możesz to zrobić na głos lub w myślach. Wtedy krytyka na Ciebie nie wpłynie (chyba, że się jej przestraszysz i ulegniesz).

Gdy lekarz Ci mówi, że jesteś poważnie chory, to zaśmiej się i w myślach powiedz, że to nic takiego i niedługo wszystko minie.
Gdy ktoś rzuca na Ciebie klątwę (która jest krytyką w postaci groźby), to usuń ją mocą błogosławieństwa. Uśmiechnij się i zastosuj przeciwieństwo tego czego Ci życzono.

NIGDY na krytykę nie odpowiadają agresją i złorzeczeniem. Jeśli ktoś życzy Ci źle, to Ty życz sobie dobrze. Pamiętaj, że krytyka zawsze zabija wszelkie relacje, koleżeństwo, związki. Natomiast pochwała, komplementy i docenianie potrafią odbudować każdy związek. Docenianie jest to działanie czystej miłości.

Ci którzy uważają, że nie mają powodów, aby być szczęśliwi to kłamcy i oszuści. Zawsze jest jakiś powód. Miałem niedawno rozmowę z kobietą która uważa, że wszystko co ją spotkało w życiu to seria nieszczęść. Lubię takie wyzwania więc drążę temat. Mówi mi, że mąż odszedł, rodzice stworzyli w niej poczucie winy, dzieci dorosły i się wyprowadziły. Same nieszczęścia. No to się pytam: czy dzień w którym urodziłaś dziecko, też był taki zły? Mówi że nie..i tym jednym pytaniem zniszczyłem jej wizję, że wszystko co ją dotąd spotkało to seria nieszczęść. Ale przecież można narzekać i wmawiać sobie, że jest do dupy i życie jest złe, a kot sąsiadów sika nam na wycieraczkę (takie rzeczy też słyszałem). To na czym się skupiasz to masz.

Pamiętajcie, że cudownie jest mieć bagaż życia. To nasze doświadczenia sprawiają, że wzrastamy. I choć wielokrotnie boli, to jednak nie boli ciągle. Ja będąc dzieckiem dwukrotnie złamałem rękę. Raz w wieku 6 lat, było to złamanie podwójne, a drugi raz w wieku 8 lat i złamałem rękę w łokciu, którą lekarze ponownie 3 razy łamali i składali. Gdy zaczynając pracę z podświadomością, cofałem się do lat dzieciństwa, to widziałem je przez pryzmat właśnie tych zdarzeń. Szpitali, bólu, gipsu itd. Gdy usiadłem i się zastanowiłem nad tym, to był to tylko krótki wycinek mojego dzieciństwa. Bardzo krótki. Jednak większość to były cudowne chwile, pełne zabawy, wspinania się na drzewa, grania w piłkę, nocowania w namiocie itd. Gdy to sobie uświadomiłem, to zmieniłem wzorzec przez docenianie i przypominanie tych dobrych chwil. Doceniałem je i błogosławiłem. Cieszyłem się, że to właśnie mnie dotyczyło. To pozwoliło mi uwolnić się od tych przytłaczających chwil. Nauczyłem podświadomość przekierowania uwagi na te miłe chwile, a nie na chwile bólu i cierpienia. Gdy zacząłem doceniać dzieciństwo, to wiele napięcia i niepokoju po prostu odeszło.

Tylko poprzez szczere komplementy, poprzez zachwyt można uzyskać wzajemność. Wzajemność, zarówno innych osób oraz naszej podświadomości.

Co rozumiem pod pojęciem błogosławieństwa? Błogosławienie to podziękowanie, uznanie, podziw, docenianie, komplementowanie itd. Słowa typu:

  • dziękuję
  • dobra robota
  • wszystkiego dobrego
  • powodzenia

Docenianie ciała, za to że odnawia komórki, oddycha, utrzymuje prawidłowe ciśnienie krwi, oczyszcza się powoduje, że będzie ono to robić coraz lepiej i lepiej. Im bardziej ciało cierpi, tym więcej błogosławieństw potrzebuje.

Każdy świadomy rodzic wie, że trzeba chwalić dziecko. Mądre kobiety też wiedzą, że mężczyznę trzeba pochwalić za to że wyniósł śmieci, naprawił kran, czy skrzypiące drzwi. Faceci są łasi na takie komplementy i docenianie. W badaniach wychodzi, że pochwała mężczyzny za tzw. męskie czynności jak naprawa (czegokolwiek), podnosi jego poziom testosteronu. Czyli staje się on bardziej męski.

Pochwała, to również najlepsza tresura zwierząt.

Oczywiście, nie musicie się ograniczać do błogosławienia własnego ciała. Ciało, tak samo zareaguje na błogosławieństwa skierowane do innych osób, zwierząt, ptaków, drzew, a nawet przedmiotów. Podświadomość pochwały bierze bardzo do siebie, obniża napięcie i czujemy się przez to lepiej.

Bardzo skutecznie działa technika ciągłego błogosławieństwa. Ja ją wykonuje najczęściej gdy jadę samochodem i mijam inne auta. Wtedy przesyłam wszystkim nadjeżdżającym jakieś Błogosławieństwo np. „szczęśliwej podróży” lub „pomyślności”. Życzę innym to czego sam chcę mieć więcej. Możecie robić to samo. Nie koniecznie musicie to robić jadąc autem. Możecie wyjrzeć przez okno i błogosławić innych ludzi, ptaki, drzewa.

Błogosławieństwa możemy używać do radzenia sobie z problemami emocjonalnymi. W tym przypadku, należy całą energię skupić na docenianiu naszego umysłu. Doceniać to, że dostrzega dobro i piękno zarówno w nas samych jak i w innych osobach oraz otaczającym nas świecie. Proces będzie polegał na obniżeniu poziomu stresu mentalnego.

  • „umyśle, świetnie rozwiązałeś to zadanie”
  • „dziękuję Ci że dostrzegasz te piękne chmury nad nami”
  • „cieszę się, że jesteś w stanie choć trochę wybaczyć tej osobie”
  • „umyśle, dziękuje Ci za to, że dziś skupiałeś się na tym co dobre i przyjemne”

W jaki sposób doceniać ciało?

Docenianie ciała jest proste. Możemy to zrobić w myślach lub na głos. Bądźmy wylewni, ale zarazem konkretni i nigdy nie stosujmy w chwili chwalenia jakichkolwiek negatywnych słów.

Zamiast powiedzieć: „Ciało, widzę że schudłeś tylko kilogram. Dobre i to, ale liczyłem na więcej.” powiedz: „Ciało, jest cudownie, schudłeś cały kilogram. Rób tak dalej, a szybo osiągniemy 65kg. Dziękuję.”

Pochwała to nagroda dla ciała. Jeśli chcesz osiągnąć sukces i nauczyć podświadomość, aby reagowała tak jak to Ty chcesz, to musisz zawsze chwalić i doceniać nawet malutki krok, taki tyci tyci. I nigdy, przenigdy nie krytykować. Krytyka zabija wszystko, a z punktu widzenia podświadomości stawia Ciebie jako osobę która nie wie czego chce. Chwaleniem i docenianiem budujesz swój autorytet u podświadomości.

Błogosławieństwa zawsze można ukierunkować stosując taki wzór: „Zrób to…bo wtedy….” Ten algorytm działa najskuteczniej. Jako przykład:

  • „Ciało, przyjmij tę witaminę i użyj jej do wzmocnienia naszych stawów, bowiem wtedy będziemy silniejsi i będziemy mogli znowu chodzić na spacery”.
  • „Ciało, zrelaksuj się, ponieważ wtedy będziemy spokojniejsi, zdrowsi oraz będziemy mieć więcej energii”
  • „Uspokój się i skoncentruj na dźwiękach które do nas docierają, bowiem wtedy będziemy mogli czuć się lepiej i jaśniej myśleć”

Błogosławieństwa ukierunkowane to np.” Smacznego”, „Na zdrowie”, „Szczęśliwej podróży”, „Powodzenia” „Szybkiego powrotu do zdrowia”.

Poniżej kilka inspiracji co błogosławić:

  • zdrowie: błogosław zdrowych ludzi, zwierzęta, rośliny, wszystko co jest ładne, dobrze wykonane, ma obfitą energię. To może być nawet telefon jeśli jesteś fanem np. apple i masz iphona, to zauważ z jaką dbałością o szczegóły jest on wykonany. Nie błogosław starego, rozwalającego się domu, tylko ładny, zadbany i nowy. Jest pewna technika która uczy jak dostrzegać piękno w brzydocie, ale to nie o to chodzi. Chodzi mi teraz, aby dostroić się do tego co uważamy za doskonałe.
  • szczęście: doceniaj to co jest dobre, dobro we wszystkich ludziach, rzeczach. Wszystkie przejawy szczęście które zobaczysz, czy usłyszysz.
  • dobrobyt: wszystko co jest obfite, co można kupić za pieniądze np. piekne auta, domy, drogie ubrania. Ale również banki, ludzi sukcesu, wszystkie pieniądze które są w obiegu. Jest też jeden taki sposób, aby nauczyć podświadomość – wiem że to nie tego typu webinar ale wam powiem. Weź np. 100zł do portfela i idź do jakiejś galerii, albo księgarni. Mając świadomość że masz 100zł zauważy ile rzeczy mógłbyś kupić. Raduj się tym, że możesz kupić i tę książkę i tę. Wytwórz w sobie uczucie, że może w każdej chwili ją nabyć, ale nie musisz tego robić. Stać Cię, ale nie musisz. Jak kupisz 2 książki to stówke wydasz, a tak możesz kupić w myślach nawet całą księgarnię…Idąc dalej wejdź do sklepu i znowu..stać Cię żeby kupić np. wino, olej kokosowy itd. Tak buduje się obfitość.
  • pewność siebie: doceniaj wszystkie oznaki pewności siebie w sobie, ludziach, zwierzętach, przedmiotach (stal, beton, duże i silne drzewa)

Tak na prawdę jesteś w stanie pobłogosławić wszystko.

Powyższy artykuł pochodzi z webinaru – Podświadomość, czyli jak ukierunkować ciało na uzdrowienie.